odd.dziwny jest ten swiat!!


Zdrada na łonie natury

Nie sledze ostatnio prognozy pogody. Do poprawy zimowego humoru w zupelnosci wystarczy mi slonce ostatnio nagminnie zalewajace swiatlem i cieplem nasz salon z trzech stron. Cale szczescie, ze rowniez nie przez sufit, co byloby istna glupota, gdybysmy byli przystali na pomysl naszego architekta. Duze okna, wiec duzo przez nie widac, np. konie znajomego, galopujace nad ranem po moim polnocno-zachodnim krajobrazie. No i to slonce, przewalajace sie z lewej na prawa, jakby zagladalo do srodka i sprawdzalo, co robie…  

A dzis mialam ochote na wycieczke rowerowa. Szkoda zmarnowac taki dzien na siedzenie na kanapie. Taka piekna pogoda, na pewno bedzie przyjemnie. Ksiazki musza poczekac. Zapakowalam wiec plecak, wlozylam wiatrowke i niewiele sie zastanawiajac, wyjechalam z garazu. Oczywiscie od razu zwialo mnie z… kol, ale pomyslalam, ze tam gdzie jade, bedzie cieplej i spokojniej, bo to tylko u nas na tej gorze tak wieje. Blondynka nie powinna za duzo myslec. Slonce swieci, wiec niech sie delektuje. Tam, gdzie pojechalam wialo sto razy gorzej. Wichura na calego! Szkwał, monsun, pasat i traba powietrzna w jednym!! A slonko, jakby nigdy nic… Mizdrzylo sie. Lodowate porywy wiatru prosto w twarz uniemozliwialy nie tylko rozkoszowanie sie lonem natury, ale przede wszystkim jazde lub jakiekolwiek poruszanie sie do przodu, a momentami ostro pod gorke. Do tylu szlo duzo latwiej i to bez zadnego wysilku, ale ja wolalam do przodu. Ach taka jestem, ze lubie utrudniac sobie zycie. Po uplywie pol godziny tej walki z zywiolem zrobilo sie troche lepiej. Tak mi przewialo, a raczej przehulalo, glowe, uszy,oczy i inne elementy, ze nie bylam w stanie sie juz zastanawiac nad tym, jak bardzo powinnam sie delektowac ta wycieczka. To bylo jak pedalowanie w gestniejacej zasmazce, w zamrazarce z wlaczonym wirowaniem (?!).

Wrocilam z przewiana i przemarznieta glowa, skamienialymi dlonmi, zesztywnialymi nogami, poszarpana odzieza i mocno opalonym czolem!!!!!!! … bo slonce tak pieknie swiecilo!!!!!!!!!!! Teraz ciesze sie, ze mialam sloneczne okulary na nosie, bo moglo mi i oczy wypalic. Zdradliwe sloneczko…


1 komentarz jak dotąd
Dodaj komentarz

To jest śliczne i śmieszne!

komentarz - autor: arim




Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>