Archive for grudzień, 2007
Niebo w gebie: Ciasto Czekoladowo-Malinowe
Ciasto Czekoladowo-Malinowe
185g masla
185g gorzkiej czekolady
3 jaja
1/2 lyzeczki esencji wanilii
1 1/2 kubka drobnomielonego cukru
1 kubek maki
2/3 kubka maki samorosnacej
1/2 kubka mielonych migdalow
1 kubek swiezych malin
To zdecydowanie moje ulubione ciasto. Jest szybkie i proste do zrobienia, a efekt jest piorunujacy!!
Rozpusc maslo i czekolade. Na malym ogniu lub w mikrofalowce (na najnizszej mocy). Wymieszaj calosc lyzka, aby dobrze polaczyc skladniki. Odstaw do ostygniecia.
Wymieszaj jaja, wanilie i cukier, az powstanie puszysta masa (porzadny kogel-mogiel). Nastepnie dodaj do masy cala make, migdaly i rozpuszczona czekolade z maslem. Wymieszaj. Do gladkiej masy dodaj polowe malin. I to wszystko!
Przelej mase do natluszczonej foremki, o srednicy 20cm, wylozonej papierem do pieczenia. Na wierzch nasyp reszte malin i piecz 35 minut w temperaturze 180C° (sprawdz patyczkiem, ciasto na wierzchu bedzie upieczone, ale w srodku bedzie mokre i TAK MA BYC). Po upieczeniu odstaw ciasto do ostygniecia. Podawaj do mocnej kawy ze swiezymi malinami, albo lodami waniliowymi, albo malinowymi,… z czym tylko chcesz, albo z niczym… Tez bedzie SUPER!!
Pamietaj!!! Ciasto, dzieki duzej ilosci mielonych migdalow, bedzie wilgotne w srodku!! Fantastyczny przepis Donny Hay!!!
Przepis przetlumaczylam dla Moich Wypiekow, blogu z przepisami, o ktorym pisalam przedwczoraj.
3 comments czwartek, grudzień 6, 2007
Moje Wypieki
Moje Wypieki to sliczny blog z fantastycznymi przepisami. A zdjecia sa tak apetyczne, ze az slinka leci… tam zagladam coraz czesciej, bo lubie piec ciasta z prostych i dobrych przepisow. Mniam!!
Add comment wtorek, grudzień 4, 2007
Czyzby skrzywienie??
Ja jednak mam jakies skrzywienie (azeby tylko jedno?!!) jesli chodzi o zestaw kolorow. Po prostu uwielbiam Szary z Czerwonym… To taka elegancka, a jednoczesnie wspolczesna i dynamiczna kombinacja.
Link pod zdjeciem prowadzi do mojego sklepiku na Etsy: Wool it be”
Add comment poniedziałek, grudzień 3, 2007
Gdzie moja miotla?
Podobno wczoraj byly tzw. Andrzejki? Zupelnie nie przyszlo mi do glowy. Wrozby, lanie wosku i czytanie z fusow. Pamietam, ze kiedys bylo to “duze” swieto, zabawa, tzw. “big deal”, imprezka. W Krainie Frytek taka tradycja nie istnieje i tak od wielu lat juz miotla mi sie kurzy w garazu. Glownym tego powodem jest ten prosty fakt, ze tutaj nie swietuje sie imienin!! A polataloby sie tu i tam, na Gore Czarownic i z powrotem… Pewnie czulabym sie, jak w domu, widok znajomy ten (tra la la)…
2 comments sobota, grudzień 1, 2007



