_______________________________________
środa, listopad 28, 2007
Dzisiaj jednym z puntkow wiadomosci radiowych jest… i tu uwaga, bo bedzie smieszne…Kazdy wie jakis jest stan drog w Polsce, jedna dziura na drugiej, brak poboczy, o autostradach nie wspominajac… uwaga… “Stan drog we Flandrii wg jakiegos tam raportu, jest bardzo zly”. A TO SIE USMIALAM!!! Chyba zaprosze ta komisje na wycieczke do Polski… Oni zlych drog nie widzieli.
Z mojego doswiadczenia wynika, ze wszedzie latwo i szybko mozna dojechac, z reguly 1/3 podrozy to droga wojewodzka, potem 1/3 - po autostradzie, i znowu kawalek droga miejska. Jedyne dziury, jakie znam to zanizone deksle kanalowe, a stukanie na autostradzie wynika z ruchomych laczen na wiaduktach i mostach, ktorych przy takiej sieci drogowej, musi byc mnostwo. A do tego zdecydowana wiekszosc drog jest w nocy oswietlona i “wraca sie do domu” spokojnie. Doprawdy, to luksus! Fakt, ze luksus tn powoduje w Belgii tzw. zanieczyszczenie swietlne, ale to juz inny temat.
W nocy czlowiek, prowadzac samochod, nie musi pedzic po ciemku miedzy dwiema bialymi kreskami (jak ma fuksa, to sa dwie biale kreski, gorzej jak pechowiec), zakladajac, ze pomiedzy nim jest asfalt, albo wogole jakas nawierzchnia. A do tego niedajboze, jedzie przed nim jakis “maluch” z zawrotna predkoscia. I sie czlowiek troche musi nawyginac, zeby bezpiecznie ominac tego “zawalidroge”, choc tak naprawde chcialby go po prostu zepchnac do rowu. Jedno jedynie przyswieca wtedy polskiemu kierowy: wyprzedzic, wyprzedzic, wyprzedzic!!! A im wczesniej, tym szybciej! I wszystko w tych miedzymiastowych ciemnosciach na wirazach. A zakretow u nas nie malo.
Zbaczam z tematu… Temat jak droga. Ale jak tu drogi moga byc w zlym stanie, skoro sa w dobrym stanie (!), bez dziur, o dobrych nowych nawierzchniach i jezdzi sie po nich tak dobrze, spokojnie i rozsadnie… ? Bo trzeba jeszcze dodac, ze tu ludzie nie wyprzedzaja sie jak wariaci, “bo akurat jest dobry kawalek”, albo “bo tamten sie wlecze”, albo “bo ja mu pokaze, ze mam szybsze auto”, albo po prostu “bo czemu nie, taka tradycja”, choc ograniczenie predkosci nakazuje 70.
Naprawde nie wiem, czego sie czepili. Gdyby jeszcze raport obejmowal Walonie, gdzie kasy mniej na wszystko, a przede wszystkim remonty drog (choc tam tez drogi sa dobre!!), to bym zrozumiala ta zanizona srednia, a tak… nie kapuje. Ni w zab.
Dla ciekawostki: w samej Flandrii jest 5000km drog i 900km autostrad (HALO!!!!)
Entry Filed under: Kraina Frytek, Samo zycie. Tagi: asfalt, belgia, drogi, dziury, Flandria, maluch, ruch drogowy, siec autostrad.
1 Comment Add your own
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed


1.
Beata Wiese | wtorek, styczeń 22, 2008 at
punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia…dziwny jest ten swiat…ja chce stad uciec!! !najlepiej jeszcze dziś!!!