Kolejny wynalazek internetowy
Facebook to kolejne “cudo” ery internetowej do zawierania przyjazni, prowadzenia osobistego kacika zainteresowan z miejscem dla domowych zwierzakow, albumow ze zdjeciami i do prymitywnych interakcji ze znajomymi. Oczywiscie, ze sie zapisalam (daaa!). Przeciez ja musze wszystko wybrobowac. Teraz to ja juz wogole nie wyjde z domu, bo bede calymi dniami, od bozego switu do ciemnej nocy uzupelniac te moje wszystkie blogi, sklepiki, galerie flikr, nasza klase, czytac maile, prowadzic Felting ArtCrafts, a tam tez sie odpowiada na maile, wita nowych czlonkow, doradza i uzupelnia zdjecia wlasnych prac. Och!
Bo to takie wspolczesne czasy, ze teraz trzeba sie odizolowac od swiata zewnetrznego i zostac w domu z nosem w komputerze, zeby dowiedziec sie co nowego na swiecie, poznac ludzi, zawrzec przyjaznie, zobaczyc miejsca i rozwinac zainteresowania. Zaczyna mnie to przerastac. Ja nie mam na to czasu, nie chce miec na to czasu. Zostawie sobie cos jednego, ale ktore wybrac?
3 comments wtorek, listopad 6, 2007

