Archive for listopad, 2007
zmoRa
…zbliza sie. jeszcze nie widze, ale czuje i wiem, ze sie zbliza. zmoRa jest straszna i przerazliwa. wyglada jak smok wawelski, ale ma piec glow zamiast jednej. kazda z nich jest inna, choc wgladaja tak samo. nie sa brzydkie, wygladaja jak typowa glowa smoka. ale to, czym sie charakteryzuja i, co reprezentuja napawa mnie niepojetym strachem, odraza, niechecia, kompletnym zalamaniem nerwowym. za kazdym razem w obliczu nieuniknionego spotkania, mam ochote brac nogi za pas i wiac, gdzie pieprz rosnie ___________________ .
uciec sie nie da, bo zmoRa, chcial nie chcial, jest integralna czescia mnie samej.
obmyslam plan…
1 comment piątek, listopad 30, 2007
_______________________________________
Dzisiaj jednym z puntkow wiadomosci radiowych jest… i tu uwaga, bo bedzie smieszne… (więcej…)
1 comment środa, listopad 28, 2007
Matisse polecial za ocean

Ta torebka powstala jeszcze w Akademii, kiedy to tematem przewodnim roku byl “Matisse”. Tak oficjalnie to byl “Picasso”, ale ja nie bylabym soba, gdybym go nie przerobila. Tak wiec wybor padl na Matissa, ktorego duzo bardziej cenie. Picasso jest przereklamowany.
Nielatwo bylo zaprojektowac techniczna strone tej torebki, ale sie udalo. Duzo czasu zabralo samo szycie, to przez te wszystkie zakola. Ale efekt przerosl moje oczekawania! Jest piec oddzielnych kieszonek, kazda wielkoscia odpowiada zaplanowanej zawartosci (komorka, notesik, chusteczki, portmonetka, itp); i jest na “odczepialnym” pasku z demobilu, na dwoch karabinczykach. Wyglada super. Kilka dni temu torebka sprzedala sie na Etsy. I moj Matisse polecial w rejon Wielkich Jezior w Stanach. Jak milo, ze kots inny tez potrafil docenic moj trud ![]()
3 comments środa, listopad 21, 2007


