Blogada
piątek, październik 26, 2007
Znowu trace dzien na pisanie blogow, jak nie wszytkich czterech, to zawsze ktoregos z nich. Albo na czytanie blogow innych osob, przewaznie nieznajomych. Nie zapominam tu i owdzie zostawic komentarza. Moi znajomi nie maja blogow (albo sie nie przyznaja), a rodzina rowniez. Najwidoczniej tylko we mnie tkwi nutka ekshibicjonizmu… (motywowanego czysta komercja, jakby nie patrzec). Albo uzupelniam jeden albo drugi sklep na ebay, na etsy, korespondencja, zarowno papierowa jak i elektroniczna. Dogladam mojej grupy Felting ArtCtrafts na yahoo, albo uzupelniam zdjecia na Flikr, odkrywajac po drodze milion nowych ciekwych rzeczy, jak Mappr, Moo cards, Blurb Books, i wiele wiele innych. A nalezac do 11 (chyba) grup na Flikerze, tam tez trzeba sie pokrecic, poodwiedzac, skomentowac, wrzucic zdjecia wlasnych prac w celach reklamowych, poczytac forum jedno, drugie, piate, siedemnaste, poodpisywac, zareagowac, pochwalic, zaprosic do grona znajomych… AAAaaaaa!!!!! Wszystko fascynujace!
Zanim z rana oderwe sie od takiej, tym razem krociutkiej, sesji blogowo-internetowej, to zaczyna zmierzchac…
Malo czasu zostaje potem na tworczosc, choc tyle mam pomyslow ostatnio, ze nie nadazam. Dwa kapelusze chodza mi po glowie, ze trzy torby, jakis naszyjnik i jakies kolczyki (tak typowo z kulek filcowych - no tez musze sie nauczyc, choc to takie juz malo oryginalne) i oczywiscie szale, szale, szale… ciekawe, bo z kapturem!
Entry Filed under: Artyfartylandia, Kraina Frytek, Samo zycie, Taka JA, Welniana welna. Tagi: blog, blogada, blokada, forum, kapelusz, kaptur, kolczyki, prace, szal, torba, tworzenie, website, Welniana welna, Welniany filc.
1 Comment Add your own
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed


1.
oliwiadrozd | piątek, październik 26, 2007 at
Nie, nie mam ochoty dzisiaj na zadne komentowanie… ide szyc wnetrze do torby nr00… O! wlasnie mi sie przypomnialo, ze jeszcze klasyfikacji moich prac w excelu nie zrobilam, o rany!!