Tsy male kulecki
Gralam w kulki. A wlasciwie filcowalam kulki. Chyba po raz pierwszy od poczatku mojej przygody z welna. Wiem, wszyscy robia korale z filcowych kulek… wiem, wiem. No to ja nie! Nic na to nie poradze, ze takie mam podejscie do tworzenia, co bardzo sobie chwale. Bo tylko w ten sposob jest sie oryginalnym.

W kazdym razie juz wiem, ze potrafie, wiec kiedy bedzie potrzeba, to zrobie kulkowe korale. A tym razem kulki wykorzystam w inny sposob, a mianowicie ponaszywam je na spilsnione sznurki, dorobie ozdoby na szydelku, moze doszyje guzik i w ten sposob zrobie fajny naszyjnik. C.d.n….
Add comment wtorek, październik 16, 2007

