odd.dziwny jest ten swiat!!


Najwazniejsze to odpalic.
niedziela, lipiec 15, 2007, 4:16 pm
Zaszufladkowany do: Artyfartylandia, Kraina Frytek

Wool it be

Dawno dawno temu, kiedy zwierzeta jescze mowily ludzkim glosem, skonczylam studia otrzymujac tytul- Artysta Plastyk (Szkola Wyzsza SintLukas Brussel).

Poznalam tego luznego, dowcipnego goscia P*, wkrecilam sie do The Little Shop/graphic design. Podkrecilam w praktyce umiejetnosci projektowania graficznego. Broszurki, foldery, bony, kalendarze, reklamy, afisze ani znaki firmowe nie maja przede mna tajemnic. Przy okazji uswiadomilam sobie to, co odkrylam juz wczesniej; otoz to, ze jestem osoba artystyczna, a co za tym idzie, ciagle szukam nowych impulsow (nie to, zebym byla az tak gadatliwa i bez przerwy wisiala na lini telefonicznej wzbogacajac krajowego monopoliste), niejako nowych doswiadczen, nowych wyzwan.

Odkrylam FILC. Uuuuu… ciekawe….

Spilsnianie – jak to ladnie polscy artysci opisuja. Co to jest i jak to dziala? Welna, zarowno taka najzwyklejsza, jak i te lepsze alpaki, merinosy, lamy, itp, rosnie sobie swobodnie na dowolnej owcy. Owca to takie zwierze na czterech….yyyh, nie, to juz chyba kazdy wie. W kazdym razie owce sie strzyze, bzzy.. bzyyyy. Zwierzeta po takiej usludze kosmetycznej maja sie czuc o niebo lepiej, a przy najmniej tak im sie wmawia. Natomiast to, co zostaje, wyglada jak klaki kurzu po trwalej ondulacji. To jest wlasnie welna.

Zanim taka welna trafi do kogos takiego jak ja, przechodzi caly proces odtluszczajaco-oczyszczjaco-upiekszajacy. Baaaaardzo dlugi proces. Do spilsniania/filcowania uzywa sie welny, ktora jest juz zafarbowana i kilkakrotnie przeczesana, tak by jej wlokna lezaly w tym samym kierunku, co sprawia, ze welna jest lsniaca i gladka.

Tak wiec pomyslowa Oliwia zajela sie spilsnianiem. Po jednej lekcji tej cepeliowskiej dzialalnosci, stworzyla nowa marke Wool it be the Finest Creation, co oznacza w jej mniemaniu i zalozeniu tyle, co “Uwelnij cos pieknego/Stworz z welny najciekawsza kreacje/ Wyfilcuj to, cos pieknego”. Bardzo poetyczne. Wool it be” importuje welne z Polski, sprzedaje detalicznie w Belgii oraz jak czasu starcza zaprasza na warsztaty spilsniania w podgrupach.

I tak bylo przez jakis czas. Dopoki pomyslowa i artstyczna Oliwia z pieprzykiem nie wpadla na jakis nowy fantastyczny pomysl. Ale o tym w nowym wpisie.


Nie ma jeszcze komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz



Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>